Specjalista ds. wdrożeń i szkoleń
Bartosz Małecki
Technologia, która nie przeszkadza w pracy
Bartosz dołączył do Ambasady Innowacji Korporacyjnych w marcu 2017 roku. Zaczynał od naprawiania prostych błędów w bazach danych, ale szybko zrozumiał, że problemem nie jest sprzęt, tylko instrukcje, których nikt nie rozumie. Przez ostatnie 8 lat Bartosz przeszkolił 124 osoby w trzech różnych firmach produkcyjnych pod Poznaniem. Jego metoda jest prosta: najpierw patrzy, jak ludzie pracują, a dopiero potem proponuje jakiekolwiek zmiany w komputerze. Szanujemy stare zasady, więc Bartosz nigdy nie wyrzuca sprawdzonych metod do kosza.
W 2022 roku Bartosz prowadził projekt dla hurtowni części zamiennych. Pracownicy tracili tam średnio 3.2 godziny dziennie na ręczne przepisywanie zamówień z maili do systemu. Bartosz nie kupił im drogiego oprogramowania za setki tysięcy. Zamiast tego przygotował prosty skrypt i przeszkolił 4-osobowy zespół z obsługi nowego widoku w tabeli. Czas pracy nad zamówieniami spadł o 47% w ciągu zaledwie dwóch tygodni. To jest właśnie technologia po ludzku – ma oszczędzać czas, a nie dokładać roboty.
Heads-up: Bartosz ma jedną zasadę, której trzyma się sztywno. Jeśli widzi, że dany proces w firmie działa dobrze na kartce papieru, to nie próbuje go cyfryzować na siłę. Uważa, że bez psuciu tego, co działa, buduje się największe zaufanie. Na spotkaniach z klientami rzadko otwiera laptopa w pierwszej godzinie. Woli słuchać o tym, gdzie pojawiają się największe kłótnie przy przekazywaniu dokumentów między biurem a magazynem.
Prywatnie Bartosz mieszka na poznańskich Jeżycach i pasjonuje się renowacją starych zegarów mechanicznych. To zajęcie nauczyło go cierpliwości i precyzji, którą teraz wykorzystuje przy wdrażaniu systemów CRM. Twierdzi, że każda firma jest jak mechanizm – jeśli jedno kółko zębate się zacina, cała struktura traci rytm. Jego zadaniem jest znalezienie tego jednego elementu i delikatne go naoliwienie za pomocą odpowiednich narzędzi IT.
By wejść we współpracę z Bartoszem, nie potrzebujesz doktoratu z informatyki. On mówi językiem korzyści, a nie kodem źródłowym. W zeszłym kwartale zamknął 7 projektów, z których każdy przyniósł realne oszczędności rzędu 2,400 PLN miesięcznie na samej redukcji błędów w fakturach. Bywa uparty, gdy widzi błędy w logice procesu, ale zawsze robi to w duchu dyplomacji procesowej, by nikt w zespole nie poczuł się gorzej przez nową technologię.
Być może zainteresuje Cię fakt, że Bartosz przygotował krótki, 3-stronnicowy poradnik o tym, jak nie zepsuć Excela przy współdzieleniu pliku przez 5 osób. Możesz o niego zapytać podczas pierwszej rozmowy.